YoutubeFacebook
ENPL
Aktualne rankingi
173
singiel
51
debel

Aktualności

07.03.2015 Polska prowadzi z Litwą 2-1 po deblu

Reprezentacja Polski prowadzi z Litwą 2:1 po drugim dniu spotkania Davis Cup w Płocku. Drugi punkt zdobyli Łukasz w parze z Marcinem Matkowskim, którzy pokonali w sobotnim deblu Ricardasa Berankisa i Laurynasa Grigelisa 6:4, 6:4, 7:6 (7-1).

 

Relacja daviscup.pzt.pl 

 

– Wszystko dziś stało na wysokim poziomie, a decydowała jedna lub dwie piłki. Pokazaliśmy doświadczenie, a tego tie-breaka zagraliśmy fenomenalnie. Cieszę się, że mogliśmy razem zagrać dziś z Marcinem. Jedynie zastrzeżenia mamy do dopingu Litwinów, bo należy być zawsze fair wobec rywali. Dziś momentami ich zachowanie było po prostu nie na miejscu. Oczywiście miło było widzieć tak dużą grupę wspierającą Litwę, ale niestety nie wszystkie ich zachowania były w porządku – powiedział po meczu Kubot.

 

– W pierwszym i drugim secie bardzo personalnie kierowali do nas swój doping, bo nie był on w stronę Litwinów. Nie byli fair, nie wspierali swojej drużyny, ale cieszyli się po naszych błędach, np. krzyczeli wtedy „Dawaj Łukasz”. Było to poniżej krytyki, ale nie zgłaszaliśmy tego sędziemu, bo skupialiśmy się na sobie. Dwa razy nie byliśmy przygotowani do odbioru serwisu Grigelisa, kiedy sędzia uciszał kibiców. Nie byliśmy gotowi, a sędzia dopiero za trzecim razem mu zwrócił uwagę, aby zaczekał z serwisem – dodał Matkowski.

 

Dwa pierwsze sety przebiegały według takiego samego scenariusza. Obfitowały w emocjonujące wymiany i zaciętą walkę dosłownie o każdy punkt. W każdym decydujące były pojedyncze przełamania serwisu: w pierwszej partii Berankisa, a w następnej Grigelisa, obydwa w dziesiątym gemie. W trzeciej partii ta sztuka się Polakom nie udała i doszło do tie-breaka, w którym objęli prowadzenie 5-0, zanim oddali przeciwnikom jedyny punkt.

 

– Bardzo emocjonujące były końcówki setów. Widać było, że chcieli wygrać. Jednak w ważnych momentach to my byliśmy lepsi. Tie-break był wygrany przez nas wysoko, zagraliśmy wręcz fenomenalnie. Wydaje mi się, że mecz mógł się podobać – powiedział Matkowski.

 

W niedzielę o godzinie 14 wznowienie rywalizacji. Jako pierwsi na kort wyjdą Jerzy Janowicz i Berankis. Po nich zagrają Kubot i Grigelis.

 

- Pojedynek Jurka z Ricardasem to będzie najlepszy mecz w całym starciu z Litwą. Spotkają się dwaj zawodnicy: najlepiej serwujący z najlepiej returnującym. Trzeba się przygotować na to, że jutro będą decydowały jedna lub dwie piłki. Mam nadzieję, że przy pełnej hali, niesiony dopingiem Polaków Jurek wygra, a dzisiejsza przerwa w grze pozwoli mu na to, by był w pełni sił i to on zdobędzie ten trzeci punkt dla Polski – uważa Kubot. S



Dodaj komentarz